sobota, 21 lutego 2015

Od Rzepaczki

Szłam po blacie obwinięta moim naszyjnikiem z kwiatów rzepaku. Wyglądałam w nim pięknie. Nagle usłyszałam otwieranie się drzwi. Weszła staruszka i właściciele domu. Szybko czmychnęłam do lodówki. Staruszka wręczała rodzinie domowników siatkę z różnymi stworzeniami i tłuszczami. Na blacie położyli: marchewki, pomidory, mięso, mleko oraz to co mnie najbardziej zaciekawiło. Oliwę truflową. Ludzie poszli, a produkty weszły do lodówki. Oliwa podeszła do mnie mówiąc:
<Lavia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz