Nowe stado bardzo mi się spodobało ale nie lubię siedzieć w lodówce to mnie po prostu... yyy nudzi. Poszłam więc na spacer na blat kuchni, bo usłyszałam od pomidora (leży w lodówce obok mnie) że dwunożni wyszli do kina. Nie wiem do końca co to jest kino ale podobno mają późno wrócić. Gdy wyszłam zobaczyłam coś strasznego - przygotowaną patelnię oraz mięso! to może oznaczać tylko jedno.... użyją mnie do smażenia! Nie lubię tego więc spróbuję opluć ich okami rosołowymi. Nagle przede mną stanął wyjątkowo żółty, przystojny olej.
-Cześć! -przywitałam się- jestem Lavi
<Olivier xD?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz