- Ja mam na imię Rzepaczka. - odpowiedziałam z uśmiechem
Lavia uśmiechnęła się do mnie.
- Skąd przybywasz? - zapytałam
- Ze sklepu "Biedronka". Kupiła mnie staruszka i dała twoim czworonogom. - odparła oliwa
- Ja jestem z "Lidla". Podobno w "Biedronce" są niemiłe kotlety schabowe. - powiedziałam
- Kotlety schabowe to jeszcze nic. Moi sąsiedzi - masło i "Kinder
Maxi King" się ze mnie śmiali. Nawet nie wiesz jaką ulgę sprawiło mi
wyjście z tego piekła.
- A z jaką nazwe miało to masło? - zapytałam
- "Lurpak"
<Lavia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz